HokejPiłka nożna

Aktualności

#wywiad #Zaglebie

 16.09.2020

Dominik Nahunko: Bandy trzeszczały

W ostatnim ligowym meczu hokeiści Zagłębia Sosnowiec wywalczyli swój pierwszy punkt w sezonie 2020/2021. O porażce po dogrywce opowiedział kapitan sosnowiczan - Dominik Nahunko.

- Mecze z Katowicami to często pewnego rodzaju mała wojenka. Najważniejsze, że w pojedynku przed własną publicznością zostawiliśmy na lodzie całe serducho. Bandy trzeszczały ale chcieliśmy jak najlepiej zagrać przed naszymi kibicami -  podsumował pojedynek Dominik Nahunko.


Kapitan Zagłębia przyznał, że obie drużyny miały w tym meczu swoje szanse, by zakończyć mecz w regulaminowym czasie gry.


- Mieliśmy swoje szanse w drugiej tercji jednak pamiętajmy, że mecz trwa 60 minut. Musimy grać dobrze zarówno z tyłu, jak i w ataku jeżeli chcemy myśleć o kolejnych punktach. Naszą podporą jest Michał Czernik, który w niedzielę bardzo nam pomógł w wywalczeniu tego punktu. Każdy z nas przed meczem brałby ten punkt w ciemno -  dodał Nahunko.



Skazywani z góry na bycie "czerwoną latarnią ligi" sosnowiczanie pokazali, że będą w stanie powalczyć z silniejszymi zespołami.


- Takimi występami udowadniamy, że Zagłębie nie będzie chłopcami do bicia jak wielu o nas mówiło. Wiemy dobrze jakim składem dysponujemy i przy okrojonym budżecie gramy tym, na co nas stać. Powoli skupiamy się już na meczu w Nowym Targu. Oczyszczamy głowy i zapominamy o niedzielnej dogrywce -  kontynuował "Mieciu".


Zapytany o to, czy musiał specjalnie motywować kolegów z drużyny na ten pojedynek powiedział.


- Wiadomo, że mecze z GKS Katowice to takie mini-derby i pojedynek drużyn ze Śląska i Zagłębia. Nie wszyscy o tym wiedzą w szczególności obcokrajowcy dlatego przed meczem musieliśmy im przekazać informację o dodatkowym smaczku takich spotkań  -  zakończył Nahunko.