3.08.2020
Łukasz Podsiadło odchodzi z Zagłębia
O kulisy odejścia "Franka" z klubu zapytaliśmy trenera Grzegorza Klicha.
W dniu wczorajszym zadzwonił do mnie Łukasz Podsiadło informując że chce rozwiązać kontrakt który podpisał na początku poprzedniego miesiąca, ponieważ dostał lepszą propozycję finansową z Torunia - informuje trener, dodając:
Nie ma co trzymać na siłę zawodników którzy nie chcą grać w Zagłębiu więc zgodziłem się na jego odejście
Czy trener czuje żal do wychowanka klubu ?
Tak, czuję żal, znając budżet Zagłębia i stawiając na wychowanków klubu postanowiłem aby właśnie oni w pierwszej kolejności mieli podpisane kontrakty. W tej sytuacji mogę czuć żal ponieważ nie podpisując kontraktów przykładowo z dwoma wychowankami moglibyśmy zachować zawodnika pokroju np. Mateja Cunika.
To kolejny wychowanek po Marcinie Horzelskim który odchodzi z klubu.
Z Marcinem była całkiem inna sytuacja, od samego początku prowadziliśmy otwarte rozmowy, niestety nie przystał na proponowane mu warunki kontraktowe w klubie. W Jastrzębiu dostał lepszą ofertę, o czym Nas otwarcie w osobistej rozmowie poinformował. Wiedząc iż podpisze kontrakt w JKH, nie podjął przygotowań w Sosnowcu.
Mamy rozumieć, że Łukasz przygotowywał się z Zagłębiem rozmawiając już z drużyną z Torunia ?
Takie można odnieść wrażenie. W tym sezonie kontrakty w klubie są znacznie niższe niż w ubiegłym. Jeśli jest taka potrzeba, dodatkowo pomagamy Naszym zawodnikom. Łukasz, otrzymał taką dodatkowa pomoc. Klub pomógł mu w zatrudnieniu w jednej z jednostek miejskich jak i prowadził zajęcia power skatingu w UKS Zagłębie Sosnowiec.
Ubywa nam jeden obrońca, co w tej sytuacji trenerze ?
Tutaj widzę problem, ponieważ czasu do rozpoczęcia rozgrywek ligowych jest coraz mniej. Więc w pilnym trybie muszę szukać zawodnika na jego miejsce. I w tej sytuacji, prawdopodobnie będzie to obcokrajowiec.
Ostatnio wyszły informacje o covid na zgrupowaniu kadry seniorów. Jak wiemy, byli tam dwaj nasi zawodnicy. Jak to się przekłada na klub.
Michał i Armen są na kwarantannie do 9 Sierpnia, przejdą też testy na obecność wirusa. Szczęście w nieszczęściu jest takie iż mieliśmy okres urlopowy, dzisiaj mamy pierwszy dzień treningowy, a co za tym idzie zawodnicy nie mieli ze sobą kontaktu. Co pozwala nam dalej bezpiecznie kontynuować okres przygotowawczy.
Na sam koniec, trener dodaje:
Życzę Frankowi powodzenia w starym, nowym klubie. A jako Zagłębie w meczach z Toruniem, pokażemy charakter naszych zawodników i serce jakie oddają za swój klub.
