23.01.2020
Michał Czernik: Z wiarą i ambicją
- Trenujemy bardzo ciężko pomimo sytuacji jaką obecnie mamy. Jest ciężko ale pniemy się do przodu i mam nadzieję, że to zaprocentuje w kolejnych meczach. Każdy do wtorkowego meczu podszedł z wiarą i dużą ambicją. Przede wszystkim chcieliśmy pokazać naszym kibicom, że warto przychodzić na ten hokej. My sami oddajemy całe zdrowie, siły, serce i to możemy im obiecać. Ten punkt na pewno nam się przyda, a przed nami kolejne mecze. Cały czas walczymy o ósemkę i musimy zdobywać te punkty. Mam nadzieję, że nam się uda - powiedział po meczu Michał Czernik.
Zagłębie o korzystny wynik walczyło do końca, a wyrównującą bramkę podopieczni Marcina Kozłowskiego zdobyli na niecałe dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry.
- Byliśmy zdeterminowali, by doprowadzić do wyrównania i na szczęście to nam się udało. Gol padł gdy na lodzie graliśmy po pięciu więc nie było stresu, że rywal strzeli do pustej bramki - dodał Czernik.
Bramkarz Zagłębia podczas serii rzutów karnych przepuścił tylko próbę Jesse Rohtli. Niestety żadna z prób sosnowiczan nie przyniosła trafienia.
- Próbę Kamila Wałęgi chyba z
pięć osób podpowiadało mi jak zostanie wykonany i rywal tak też
zrobił. Jeden karny zadecydował, ten krążek wpadł dość
szczęśliwie. Trudno i bardzo szkoda, że my nie strzeliliśmy
żadnego. Jest to element na pewno do poprawy - kontynuował Czernik.
Wtorkowego spotkania nie dokończył Adam Jaskólski, który doznał kontuzji barku.
- Zarówno ja, jak i cała drużyna chcieliśmy przy okazji podziękować Adamowi Jaskólskiemu, gdyż w tym meczu oddał dużo zdrowia. Wspieramy go i mamy nadzieje, że wróci do nas jak najszybciej. Niech pamięta, że cały zespół jest z nim - zakończył bramkarz Zagłębia Sosnowiec.
