19.01.2020
Filip Stoklasa: Gra się sześćdziesiąt minut
Przypomnijmy, że Zagłębie przegrało ten pojedynek mimo że po dwóch tercjach prowadziło jedną bramką.
- Nie można mówić o tym, że rozegraliśmy dobry mecz gdy nie wygraliśmy. Musimy wszyscy w drużynie pamiętać, że mecz to nie czterdzieści, nie pięćdziesiąt, a sześćdziesiąt minut. Po meczu w Tychach widać natomiast, że jeżeli gramy to co zakładamy to wygląda to całkiem nieźle i mogą być z tego owoce - podsumował spotkanie Filip Stoklasa.
"Stoki" w drugiej tercji wyprowadził Zagłębie na prowadzenie po dwójkowej akcji w liczebnym osłabieniu.
- Można powiedzieć, że mam szybkie nogi (śmiech). Tak naprawdę dostałem dobre podanie od Kuby i udało się wykorzystać tą kontrę - dodał Stoklasa.
W piątkowym pojedynku na lodzie nie brakowało kontrowersyjnych decyzji sędziów, którzy prowadzili to spotkanie. Dochodziło do sytuacji, że została nakładana kara, a żaden z arbitrów nie wiedział, który z zawodników ma być odesłany na ławkę kar.
- Nie ma za bardzo co mówić o pracy sędziów ale na pewno nie oni w piątek przegrali. Sami muszą też wyciągać wnioski ze swojej pracy i wiedzieć jakie decyzje podejmują. Już nie pierwszy raz z ich strony wygląda to nie tak jak być powinno - zakończył Stoklasa.
