30.09.2018
Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo
Niedzielny pojedynek był wyrównany o czym świadczy końcowy wynik. Mimo tego na lodzie nie brakowało sytuacji zarówno po jednej jak i drugiej stronie. Jako pierwsi rywalom zagrozili podopieczni Andrieja Parfionowa, lecz dwa szybkie strzały pewnie wybronił Rafał Radziszewski. Chwilę później z najazdu silnie huknął Siarhiej Kukuszkin, jednak krążek po jego strzale minął bramkę Zagłębia. W 10 minucie meczu podczas gry w liczebnym osłabieniu krążek z własnej tercji pewnie wyprowadził Marcin Horzelski, który perfekcyjnie dograł do Tadeáša Jaroš. Ten szybko strzelił w stronę bramki, a próbę tą bez problemów odbił Mateusz Studziński. Pod koniec tercji wynik mógł otworzyć Kukuszkin jednak krążek po jego strzale nad bramkę zdołał wybić Radziszewski.
Druga tercja rozpoczęła się z kilkuminutowym opóźnieniem, gdyż na lodzie widać było nie zamrożoną jeszcze wodę. Mijający czas tercji ukazał senną grę, a składne akcje można było policzyć na palcach jednej ręki. W 32 minucie po szybkiej akcji bliski szczęścia był Mariusz Piotrowski, lecz po jego uderzeniu krążek odbił się od barku bramkarza Polonii. Chwilę później grając w liczebnej przewadze gospodarze kilkukrotnie atakowali bramkę Zagłębia, lecz wynik nie uległ zmianie. Na minutę przed końcem tercji Michał Bernacki wyłożył krążek do Damiana Słabonia, a ten nie zdołał czysto uderzyć w światło bramki i odsłona zakończyła się ponownie bezbramkowym remisem.
Na początku trzeciej tercji Polonia mogła wyjść na prowadzenie, lecz strzałem z bliska Grigorij Stawisskij nie zdołał pokonać "Radzika". W odpowiedzi dużo większą skutecznością popisali się sosnowiczanie. Grając w liczebnej przewadze Zagłębie założyło zamek. Strzał Kamila Sikory zdołał odbić Studziński, jednak przy dobitce Tomáša Káňi był już bezradny. Stracona bramka wpłynęła na grę ofensywną miejscowych, którzy raz po raz atakowali bramkę Zagłębia. Najbliższy szczęścia w 45 minucie był Michaił Samusienka, który uderzył w słupek. Pięć minut później prowadzenie Zagłębia mógł podwyższyć Tomasz Kozłowski, jednak w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Studzińskiego. W ostatniej minucie spotkania Filip Stoklasa mógł uradować miejscowych kibiców, jednak jego próbę pewnie wybronił Radziszewski. Tym samym bramkarz Zagłębia popisał się pierwszym shutoutem w tym sezonie.
Węglokoks Kraj Polonia Bytom - Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)
0:1 Tomáš Káňa - Kamil Sikora, Vladimír Luka (43:02, 5/4)
Sędziowali: Michał Baca (główny) - Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi)
Minuty karne: 10-10
Strzały: 30-38
Widzów: ok. 1200
Węglokoks Kraj Polonia: Studziński (Kraus n/g) - Cunik, Stępień; Salamon, Kukuszkin, Stoklasa - Turoň, Bodora; Mularczyk, Krzemień, Jaworski - Galkins, Stawisskij; Samusienka, Frączek, Haurus - Kamieniecki, Dybaś; Wąsiński, Filip, Sroka.
Trener: Andriej Parfionow
Zagłębie: Radziszewski (Czernik n/g) - Działo, Charousek; Bernacki, Słaboń, Kozłowski - Martinka, Kaluža; Luka, Káňa, Sikora - Horzelski, Podsiadło; A. Jaskólski, Rutkowski, P. Jarosz - Gniewek, Domogała; Pędraś, Piotrowski, P. Pędraś, Jaroš.
Trener: Marcin Kozłowski
