29.09.2018
Kolejna kontuzja
Zawodnik we wczorajszym meczu jako pierwszy znalazł sposób na pokonanie Tuomasa Tolonena i szybkim strzałem przy słupku dał prowadzenie Zagłębiu Sosnowiec, które ostatecznie wygrało po dogrywce.
- Cieszymy się z tego zwycięstwa. Mamy nadzieję, że teraz już wszystko będzie wyglądało dużo lepiej. Nie możemy pozwolić sobie na te chwilowe pauzy w naszej grze. Po raz kolejny strzelamy bramkę i stajemy na lodzie. Cieszy fakt, że zdobyliśmy w końcu gola w liczebnej przewadze. We wcześniejszych spotkaniach mimo szans nie mogliśmy wykończyć tych akcji. Oby teraz było już lepiej - podsumował spotkanie napastnik Zagłębia, Andrzej Stojek.
W trakcie meczu zawodnik został uderzony kijem w dłoń. Tymczasowa pomoc doraźna poprzez zamrożenie pozwoliła młodemu napastnikowi dokończyć pojedynek z PGE Orlikiem Opole. Pomeczowe badania wykazały, że Stojek ma pękniętą kość śródręcza. Oznacza to, że przez najbliższe dwa tygodnie nie zobaczymy go na lodzie.
- Zawodnikowi założono gips na pękniętą kość śródręcza. Po dwóch tygodniach noszenia usztywnienia ręki będzie potrzebna kontrola, która odpowie nam na pytanie kiedy Andrzej będzie mógł wrócić do gry - przekazał sztab medyczny sosnowiczan.
