5.09.2018
Marcin Kozłowski: Naszą siłą będzie jedność
Ostatni sparing przed sezonem pokazał, że przed drużyną jeszcze dużo pracy?
Marcin Kozłowski: W ostatnim sparingu w naszej grze widać było dużo chaosu. Na pewno nie możemy się tak odkrywać w ligowych spotkaniach, bo rywal wykorzysta nasze błędy taktyczne. Naszą bolączką były kary i gra w liczebnym osłabieniu. Mamy w kadrze zawodników, którzy są w stanie je wybronić jednak nie przez połowę czasu całej gry. Być może przed startem sezonu potrzebny był taki zimny prysznic jakim była porażka z Polonią Bytom. Wykonywanie zadań taktycznych to podstawa.
Czy przygotowania przebiegały zgodnie z planem?
Cały okres przygotowawczy przepracowaliśmy zgodnie z naszymi założeniami. Dzięki zmianom w klubie mogliśmy spokojnie wykonywać swój plan krok po kroku. Wniosek jest prosty, popełniając tak głupie kary jak w meczu z Polonią nie mamy czego szukać w spotkaniach ligowych. Nad tym cały czas pracujemy.
W piątek inauguracja sezonu na naszym lodowisku. Czy wszystko w kadrze jest już dopięte na tzw. ostatni guzik?
Naszą kadrę mamy już niemal zamkniętą. W sparingach manewrowaliśmy piątkami, by wybrać optymalne ustawienie. W ekstralidze nie ma łatwych przeciwników, każdy mecz jest inny i nikogo nie trzeba specjalnie motywować. Na pewno takie pojedynki jak z GKS Katowice wywołują dodatkowe emocje, które często widać nie tylko na lodzie ale i trybunach. W meczu z Katowicami jeszcze zabraknie z nami jednego obrońcy, który dołączy do drużyny na dniach.
Czy przed startem sezonu możemy mówić już o celach?
Naszym celem jest awans do grona najlepszych ośmiu drużyn i mam nadzieję, że uda nam się go osiągnąć. Uważam, że jeżeli będziemy wypełniać założenia taktyczne to jesteśmy w stanie sprawić jeszcze nie jedną niespodziankę w rozgrywkach ligowych. Liczymy na wsparcie kibiców na naszym stadionie, to zawsze nam pomaga.
Jak wygląda sprawa Tobiasza Bernata i pozostałych kontuzjowanych zawodników?
Ciężko nam jest mówić o urazie Tobiasza. Wszyscy jesteśmy z nim i trzymamy kciuki za jego powrót do zdrowia. Ja sam mam nadzieję, że jeszcze nie raz przyjmie tak jak zawsze krążek na łyżwę, a nie na patkę kija. Jest to nasz człowiek, z którym znam się od dziecka i sam czekam na jego powrót do zdrowia. Niestety po przygotowaniach motorycznych i wyjściu na lód spadła na nas jakaś plaga kontuzji jednak mam nadzieję, że to już jest za nami. Powoli do treningów powrócił Michał Działo, a wraz z połową września na lodzie treningi wznowi Łukasz Podsiadło.
Co w tym sezonie będzie siłą hokejowego Zagłębia Sosnowiec?
Mamy w składzie kilku doświadczonych zawodników. Mam jednak nadzieję, że naszą siłą będzie dobra gra całej drużyny. Cały czas wpajamy chłopakom, że różnica między pierwszą ligą, a ekstraligą jest bardzo duża. W ubiegłym roku można powiedzieć, że w każdym spotkaniu jeden zawodnik mówiąc potocznie szedł za drugim i chciałbym, by w tym roku było podobnie.
