14.10.2019
Dominik Nahunko: Dodatkowy smaczek
- W niedzielnym meczu wyglądało to bardzo fajnie. Cała drużyna wypracowała ten końcowy wynik. Byliśmy skoncentrowani od pierwszej do ostatniej minuty. Spodziewaliśmy się, że to spotkanie może nie zakończyć się w trzech tercjach, a po dogrywce lub karnych. Drużyna z Katowic to topowy zespół z masą doświadczonych zawodników połączoną z wieloma młodymi talentami - podsumował spotkanie Dominik Nahunko.
Przypomnijmy, że jeszcze dwa sezony temu zawodnik grał w drużynie z Katowic. Jak sam przyznał spotkania między drużynami Zagłębia i GKS Katowice zawsze nabierają specjalnego charakteru.
- Każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego jak ważny jest to mecz. W pojedynkach z GKS Katowice zawsze pojawia się ten dodatkowy smaczek. Myślę, że tym spotkaniem pokazaliśmy naszym kibicom, że warto nas wspierać, a my sami dziękujemy im za niedzielny doping - kontynuował zawodnik.
Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Nahunko został odesłany na ławkę kar, a jego drużyna musiała przetrzymać napór rywala grającego w liczebnej przewadze.
- Tą karę nie ja zrobiłem jednak poszedłem ją odsiedzieć. Widocznie tak musiało być. Jesteśmy dobrze przygotowani pod względem fizycznym i wczoraj nam to pomogło. Mam nadzieję, że ta wygrana pozwoli nam w kolejnych meczach mówiąc żartobliwie zbierać te owoce. Nie popadamy w hurraoptymizm gdyż już we wtorek czeka nas kolejny ciężki mecz - zakończył Nahunko.
