23.09.2019
Marcin Kozłowski: Byliśmy wkurzeni
Wystarczy zdrowia na takie horrory jakie sami sobie tworzymy?
Marcin Kozłowski: Jeżeli będziemy wygrywać i zdobywać punkty to mogą to być tak nerwowe pojedynki z takimi końcówkami. Dziękuję drużynie za ten niedzielny mecz, w szczególności specjalne podziękowania kieruję do obrońców. Graliśmy na trzy pary obrońców i to oni według mnie byli w niedzielę najlepsi na lodzie. Zdarzały się błędy i nie zawsze to wychodziło tak, jak chcieliśmy jednak dali z siebie wszystko
Z czego wynika takie rozkojarzenie po pierwszych tercjach w tym sezonie?
Musimy porozmawiać o tych drugich tercjach, gdzie ostatnio wszystko nam się mówiąc potocznie sypie. Wiemy z czego to wynika jednak jeszcze jak widać nie potrafimy wyciągnąć z tego wniosków. Powoli myślimy już o piątkowym meczu Unią Oświęcim. Fajnie, że mamy kilka dni wolnego, by to ustawić i się zregenerować
Drużyna zapomniała już o pechowej porażce w Toruniu?
Po meczu w Toruniu wracaliśmy do domów wkurzeni, gdyż zawiedliśmy siebie kibiców i wszystkich, którzy na nas liczyli. Najbardziej bolało nas to, że na minutę przed końcem czasu przegraliśmy ten mecz. Mam nadzieję, że ten wczorajszy mecz z Gdańskiem będzie takim naszym odbiciem, gdyż drużyna dobrze wie o tym, że potrafi grać. Powtórzę się, że w tym sezonie każdy ma grać dla drużyny, nie ma miejsca na indywidualności. Najważniejsze są trzy punkty, dziękuję kibicom, którzy po porażce z Jastrzębiem postanowili przyjść na nasz kolejny mecz
