17.09.2019
Niechlubna seria podtrzymana
W pojedynkach Zagłębia i JKH GKS Jastrzębie od 2010 roku zawsze górą byli rywale. Nie inaczej było też dziś. Mimo dobrej pierwszej tercji ostatecznie podopieczni Marcina Kozłowskiego przegrali 0:5.
Nic nie wskazywało, że spotkanie będzie miało tak jednostronny pod względem skuteczności przebieg, bowiem w szczególności w pierwszej tercji gra była wyrównana. Wynik spotkania w trzeciej minucie mógł otworzyć Nikita Butsenko, lecz jego uderzenie z ostrego kąta zdołał wybronić Onderj Raszka. W odpowiedzi kilka minut później szybką akcję przeprowadził Radosław Nalewajka, jednak uderzył wprost w łapaczkę Rafała Radziszewskiego. Bramkarz Zagłębia uratował swój zespół przed stratą gola w 10 minucie, gdy powstrzymał samotny rajd Jakuba Gimińskiego. W 14 minucie padła pierwsza bramka dzisiejszego spotkania, po strzale Jesse Rohtli krążek w siatkarski sposób odbił Radziszewski. Opadający krążek do siatki szybkim strzałem dobił Martin Kasperlík. W kolejnych minutach drużyna Zagłębia miała swoje szanse, jednak nie potrafiła wykorzystać podwójnej przewagi.
Na początku drugiej tercji defensywa Zagłębia ponownie zaspała, a w sytuacji sam na sam znalazł się Kasperlík, który nie zdołał skutecznie wykończyć tej akcji. Napastnik gości chwilę później znalazł jednak sposób na "Radzika" i potężnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi Zagłębia. W 31 minucie podopieczni Marcina Kozłowskiego mogli zmniejszyć dystans do rywala lecz Robert Korczocha nie zdołał celnie wykończyć rzutu karnego. W odpowiedzi trzecią bramkę dla JKH zdobył Dominik Paś, po którego uderzeniu krążek rykoszetem wpadł obok bezradnego Radziszewskiego. Wynik tercji ustalił ponownie Kasperlík, który posłał krążek do siatki z najbliższej odległości nad leżącym już bramkarzem miejscowych.
W ostatniej tercji goście kontrolowali przebieg spotkania, a Zagłębie mimo wielu szans i ponownych przewag pokazało duży brak skuteczności. Najbliższy zdobycia honorowego gola w 47 minucie meczu był Danił Oriechin, jednak trafił w słupek. Wynik meczu ustalił Gimiński, który szybkim strzałem pod poprzeczkę przypieczętował wygraną gości.
W dzisiejszym meczu w szeregach Zagłębia zabrakło Damiana Słabonia, który naciągnął pachwinę. Doświadczony napastnik ma być gotowy na piątkowy mecz w Toruniu.
Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie 0:5 (0:1, 0:3, 0:1)
0:1 Martin Kasperlík - Jesse Rohtla, Artem Iossafov (13:36, 5/4)
0:2 Martin Kasperlík - Artem Iossafov, Henrich Jabornik (21:23)
0:3 Dominik Paś - Māris Jass, Artem Iossafov (35:04, 5/4)
0:4 Martin Kasperlík - Artem Iossafov, Māris Jass (38:00)
0:5 Jakub Gimiński - Tomasz Kulas, Łukasz Nalewajka (56:06)
Sędziowali: Michał Baca, Paweł Pomorzewski (główni) - Michał Majkut, Rafał Noworyta (liniowi)
Minuty karne: 20-22
strzały: 29-40
Widzów: 500
Zagłębie Sosnowiec: Radziszewski - Cunik (4), Turoň (4); Kozłowski, Nahunko, Salamon - Kaluža (2), Trysaunov (2); Oriechin (2), Karczocha, Garszyn - Charousek, Podsiadło; Bernacki (2), Butsenko, Stoklasa (2) - Działo, Horzelski, Sikora,
Stojek (2), A. Jaskólski.
JKH GKS Jastrzębie (2): Raszka - Jabornik (4), Kostek; Iossafov, Rothla (2), Kasperlík (2) - Michałowski (4), Górny (2); R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka - Jass (2), Radzieńciak (2); Paś, Wałęga, Sołtys - Gimiński, Chorążyczewski;
Pelaczyk, Kulas, Sawicki (2).
