15.11.2018
Okiem trenera: Jedna dobra tercja to za mało
- Na pewno nie spodziewaliśmy się aż takiej różnicy tym bardziej, że po drugiej tercji nie wyglądało to aż tak źle. Niestety nie możemy myśleć o korzystnym rezultacie z takim rywalem grając dobrze tylko jedną tercję. Wyglądało to tak jakby zawodnicy pierwszą tercję całkowicie przespali zaś w trzeciej całkowicie oddali inicjatywę na lodzie. Z taką grą na wyjeździe i to jeszcze w Tychach nie możemy myśleć o jakichkolwiek punktach - podsumował spotkanie trener Zagłębia Sosnowiec.
Szkoleniowiec przyznał, że do porażki przyczyniła się duża ilość karnych minut.
- W pierwszej i trzeciej tercji złapaliśmy po sześć minut kar i widać po wyniku, że był to element decydujący. W drugiej gdy graliśmy czysto ta gra była w miarę wyrównana biorąc pod uwagę sytuację na strzeleckie - dodał Marcin Kozłowski.
W drużynie Zagłębia fatalnie funkcjonowały przewagi, z których tak naprawdę nie wynikło zbyt wiele.
- Niestety fatalnie zagraliśmy w przewagach i nad tym zajmiemy się podczas czwartkowego treningu. Musimy poświęcić temu elementowi dużo więcej czasu, by zaczęło to funkcjonować. W tym sezonie potrafiliśmy już lepiej je rozegrać. Szykujemy się do piątkowego meczu z Cracovią. Mam nadzieję, że w tym meczu będziemy mogli zagrać nasz hokej - zakończył Kozłowski.
