3.11.2018
Marcin Kozłowski: Przeprosiny dla kibiców
Jak w skrócie można podsumować spotkanie z Unią Oświęcim?
Marcin Kozłowski: Spotkanie z Unią miało być naszymi przeprosinami za środowy występ i po części się to udało. Był to mecz na jeden błąd, który ostatecznie zadecydował o końcowym wyniku. My wcześniej również zdobyliśmy bramkę dość szczęśliwie. Trochę szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać tej przewagi w dogrywce.
Drużyna zapomniała już o środowej wpadce ze szkółką?
Po środowym spotkaniu chłopaki po wejściu do szatni palili się do gry. Jakby można było wyszliby na lód i rozegrali kolejne trzy tercje tak jak tą ostatnią. Niestety wyszło inaczej i nie możemy pozwolić sobie w przyszłości na takie błędy.
Czy można powiedzieć, że wróciliśmy na właściwe tory?
Graliśmy ciałem szybki hokej. Ten, który cechował naszą grę w ostatnich pojedynkach. Zagraliśmy na cztery ataki, a dodatkowo ten czwarty atak odciążył grę pozostałych i dodatkowo strzelił bramkę. Niestety szwankowały przewagi jednak mam nadzieję, że po takim występie jak w piątek kibice przyjmą nasze przeprosiny. Nie raz już powtarzałem moim zawodnikom, że lepiej popełnić błąd jak chcesz grać niż popełnić go poprzez głupią stratę. Przed nami jeszcze jedno spotkanie w tym maratonie hokeja i na nim powoli musimy się już skupić.
