25.10.2018
Młoda "krew" Zagłębia
- To ma być nasz klub. Drużyna, na którą będą przychodzić ojcowie, babcie, czy koledzy z klasy zawodników. Stawiamy na naszych wychowanków - mówił przed sezonem prezes sosnowiczan, Marcin Jaroszewski.
Słowa prezesa skutecznie zamieniły się w czyny, gdyż większość naszej drużyny stanowią właśnie zawodnicy, którzy swoje pierwsze kroki stawiali na lodowisku w Sosnowcu.
W trakcie sezonu do zespołu dołączyli Mariusz Piotrowski i Vasili Yerassov.
Pierwszy zadebiutował w pojedynku z Orlikiem Opole zaś drugi w spotkaniu z GKS Tychy.
- Dla młodego zawodnika takiego jak ja na pewno występ na tym poziomie początkowo wiąże się ze stresem. Podobnie było w moim przypadku jednak podczas meczu w trakcie zmian to zdenerwowanie z czasem zeszło i mogłem grać na swoim poziomie - przekazał Mariusz Piotrowski.Młody napastnik dobrze wkomponował się w szeregi seniorskiej drużyny Zagłębia.
- Trenuję zarówno z zawodnikami z centralnej ligi juniorów oraz z seniorami w zależności od wytycznych przez trenerów. Nie ma problemów ze zrozumieniem się na lodzie. Gram głównie z młodymi zawodnikami, z którymi znamy się zarówno z centralnej ligi juniorów jak i rozgrywek juniorów młodszych - dodał Piotrowski.
Vasili Yerassov dotychczasowo zagrał jedynie kilka zmian w pierwszej drużynie podczas spotkania z GKS Tychy. Przebieg spotkania wpłynął na to, że cały atak młodego Kazacha nie grał już w kolejnych zmianach. W następnych pojedynkach zawodnika również zabrakło na lodzie, ze względu na kontuzję.
- Można powiedzieć, że był to naprawdę ciężki debiut dla tego zawodnika. W kolejnych meczach myślę, że dostanie jeszcze nie jedną szansę - przekazał szkoleniowiec Zagłębia, Marcin Kozłowski.
W obecnym sezonie drużynę Zagłębia Sosnowiec reprezentuje dwudziestu trzech wychowanków.
